Podatek bankowy a kredyty hipoteczne

Od 2016 w naszym kraju obowiązuje tak zwany „podatek bankowy”. Jest on odprowadzany przez banki oraz inne towarzystwa ubezpieczeniowe – za udzielone przez nie kredyty oraz podpisane polisy ubezpieczeniowe. Ministerstwo Finansów w momencie zapowiadania tego rodzaju podatku zapewniało, że nie odbije się ona na konsumentach. Ministerstwo Finansów liczy także na przychody rzędu 5,5 miliarda złotych, jednak w rzeczywistości były one niższe o 2 miliardy.

Jak wygląda to w praktyce?

Banki skorzystały z wielu możliwych furtek lub przerzuciły koszty na klientów. Jeszcze przed 2016 rokiem, zanim podatek zaczął obowiązywać, banki zdecydowały się na podniesienie ceny marży kredytu hipotecznego. Pod koniec 2015 roku marża ta wynosiła 1,76%, a następnie stopniowo rosła – aktualnie banki przymierzają się do jej kolejnego zwiększenia, gdzie już teraz wynosi ona dużo ponad 2,10%.

Wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych to nie tylko wpływ „podatku bankowego”. Drugim czynnikiem odpowiedzialnym za wzrost marży kredytów hipotecznych są niewątpliwie niskie stopy procentowe. Jeszcze w 2017 roku stopy procentowe utrzymywały się na zaskakująco niskim poziomie, przez co kredyty hipoteczny były niezwykle opłacalne dla konsumentów. Dodatkowo program „Mieszkanie dla Młodych” napędzał falę składanych wniosków o przyznanie kredytów hipotecznych. Banki wykorzystały jedynie możliwość podwyższenia marży i osiągnęły znacznie większe wpływy z tego tytułu.

Ministerstwo Finansów pomimo obserwowanej sytuacji nie zamierza wycofywać się z programu „podatku bankowego”. Klienci niewątpliwie powinni jednak korzystać z niskich stóp procentowych, gdyż jest to najlepsza okazja do zaciągnięcia tego rodzaju zobowiązania. Zwiększenie się stóp procentowych, może okazać się niezwykle kosztowne, a co za tym idzie kredyty hipoteczne już nie będą tak atrakcyjne, jak kiedyś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *