Nowy, rządowy rejestr dłużników

Od 1 stycznia 2019 roku ma obowiązywać nowy rejestr dłużników. Mamy ich już w Polsce kilka, jest Krajowy Rejestr Długów, Biuro Informacji Kredytowej, rejestr Biura Informacji Gospodarczej itd. Trzeba jednak pamiętać, że są to tak naprawdę firmy, które z prowadzenia tychże rejestrów czerpią zyski. Dlatego też procedury i kryteria rejestracyjne mogą tu czasem budzić wątpliwości. Teraz ma powstać nowy rejestr, który będzie rządowy, a więc i neutralny z założenia. Rząd stworzył Krajowy Rejestr Zadłużonych.

 

Po co powstaje Krajowy Rejestr Zadłużonych?

To faktycznie może dziwić, skoro mamy już taką masę rejestrów, ale rząd podaje solidne argumenty. KRZ ma przede wszystkim podnosić bezpieczeństwo obrotu gospodarczego w naszym kraju. Nowe narzędzie będzie ogólnodostępne i każda firma będzie mogła sprawdzić potencjalnego kontrahenta pod kątem rzetelności w płatnościach. Drugim ważnym powodem jest przywołanie do porządku dłużników alimentacyjnych, którzy będą lądowali w rejestrowych zasobach, a tym samym staną się niewiarygodni dla banków.

 

Zasady działania KRZ

Jedną ze zmian, którą wprowadza ustawa od Krajowym Rejestrze Zadłużonych jest zredukowanie do niezbędnego minimum papierowego obiegu dokumentów z zakresu egzekucji finansowych dotyczących firm. Okazuje się, że rejestr poza swoją podstawową funkcją, będzie dostarczał narzędzia do wymiany korespondencji pomiędzy dłużnikami a wierzycielami oraz sądem. Rząd upatruje w tym zabiegu oszczędności na pułapie 10,8 mln złotych w ciągu roku.

Nowy, rządowy rejestr dłużników ma także za zadanie ujawniać dane firm, wobec których prowadzone są postępowania restrukturyzacyjne albo upadłościowe oraz takich podmiotów, wobec których przeprowadzono bezskuteczną egzekucję.

Co ciekawe, KRZ jest niejako odpowiedzią na rozporządzenie Komisji Europejskiej, które to jest wyrazem dążenia do stworzenia jednolitego unijnego rejestru upadłości gospodarczych. Nowy, wspólny system ma być obsługiwany w każdym języku urzędowym krajów unijnych, a nasz rządowy rejestr dłużników będzie w zakresie informacji o podmiotach gospodarczych, jego częścią składową. Pozwoli to na swobodny przepływ informacji o podmiotach obrotu gospodarczego działających na terenie Unii Europejskiej. Dzięki temu również polscy przedsiębiorcy, którzy zamierzają wypłynąć na europejskie areny biznesowe, będą mogli sprawdzać czy potencjalni kontrahenci zagraniczni nie mają czasem jakichś problemów finansowych. Taka wiedza może uchronić przed zawarciem stosunków handlowych z nierzetelną firmą i stratami finansowymi. We wspólnej bazie mają pojawiać się aktualne informacje, bowiem firmy, które tam się znajdą będą mieć obowiązek powiadamiania o każdym etapie postępowania restrukturyzacyjnego czy upadłościowego.

 

Bat na alimienciarzy

Krajowy Rejestr Zadłużonych będzie także publiczną ewidencją osób, które zalegają z płaceniem alimentów. Do tej pory widniały one w Rejestrze Osób Niewypłacalnych, ale dopiero po nieskutecznej egzekucji komorniczej lub sześciomiesięcznym opóźnieniu w spłacie zobowiązania. W 2019 roku, zamiast tej starej bazy będzie już funkcjonował KRZ, a zasady ulegną zmianie. Teraz trafią tam dłużnicy alimentacyjni, którzy będą mieć zaległości powyżej trzech miesięcy. Będą tam też bieżące informacje o toczącym się postępowaniu egzekucyjnym. Osoby widniejące w bazie będą mieć problem z zaciąganiem kredytów czy kupowaniem na raty. Ten zabieg ma zmotywować przynajmniej część nierzetelnych alimenciarzy do spłacenia swoich długów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *